10 mitów praw autorskich i co Ty możesz z tym zrobić
Czy czułeś kiedyś, że temat praw autorskich Cię przerasta? Nic dziwnego, w końcu nawet eksperci mają z nimi problemy. Zaraz obalimy 7 mitów, z którymi pewnie się zetknąłeś. Dzięki temu będziesz mógł spać spokojnie i dzielić się swoją wiedzą ze znajomymi.
1. Artyści nie zarabiają na piractwie
- Płyta DVD = 30 groszy (8 GB)
- Nagrywarka DVD = 3 złote
- Dysk twardy = 12 złotych
- Kamera filmowa = 20 złotych
- Kserokopiarka = 50 złotych
Tyle płacisz artystom za używanie tych urządzeń i nawet o tym nie wiesz.
Artykuł 20 ustawy o prawach autorskich nakazuje płacić do 3% opłaty od sprzedanych urządzeń kopiujących (nagrywarki, kserokopiarki) jak i czystych nośników (Pendrive, CD, DVD itd.). Chcesz policzyć ile zapłaciłeś już artystom? Tutaj jest pełna lista opłat. Jest to strona Kopipol, organizacji do której Ministerstwo Kultury oddelegowało pobieranie opłat.
2. Jeżeli nie zastrzeżono praw, to ich nie ma
Autor nie musi zaznaczać w żaden sposób, że ma prawa autorskie do swojego dzieła. No chyba, że mieszkasz w którymś z szarych krajów na mapce na Wikipedii. Ta zasada jest częścią konwencji berneńskiej podpisanej przez większość krajów na kuli ziemskiej.
Ciekawostka: Konwencja mówi też, że utwór odtwarzany w Polsce podlega polskim prawom autorskim niezależnie z jakiego kraju pochodzi.
3. Nie zarabiam na tym = nie łamię prawa
Nie musisz zarabiać na udostępnianiu i odtwarzaniu utworów, żeby wyrządzać szkodę autorom i producentom. To, że sam nic na tym nie zarabiasz nie czyni z Ciebie samarytanina.
4. Ale to był tylko dozwolony użytek (fair-use)
W Polsce odpowiednikiem amerykańskiego fair use jest dozwolony użytek. Określa on dokładnie, kiedy użycie utworu nie wymaga zgody autora. W zakresie dozwolonego użytku można kopiować muzykę rodzinie bliskiej, dalekiej i znajomym.
Jednak “znajomi z Internetu” nie są znajomymi w świetle prawa. Poza tym nie możesz tak robić z programami komputerowymi i grami.
Poza tym możesz też:
- Odtwarzać muzykę na imprezach szkolnych, państwowych i religijnych jeżeli wstęp jest bezpłatny i nic z tego nie masz
- Korzystać z fragmentów utworów w celach dydaktycznych np. kopiujesz sobie rozdział książki do nauki
- Korzystać z fragmentów utworów na zasadzie cytatu
Ale w tym wypadku i innych wykraczających poza użytek osobisty musisz podać źródło i autora.
5. Zmienię parę wyrazów i będzie moje
Zmiana paru wyrazów w tekście, poprzestawianie szyku zdań i wszystkie podobne czynności prowadzą do powstania opracowania (utworu zależnego w Creative Commons). Aby dysponować opracowaniem utworu trzeba mieć zgodę utworu pierwotnego. Czym innym od opracowania jest utwór zainspirowany. Jednak jak zapewne się domyślasz, utwór zainspirowany to nie obróbka tekstu pierwotnego.
6. Tłumaczenie napisów jest legalne
Tłumacząc czyjś tekst albo napisy do filmu dokonujemy opracowania utworu pierwotnego tak samo jak w punkcie 5. Do tej pory nie ma wykładni, która by tą interpretację przepisów zmieniła i raczej nie zanosi się na to. Mówiąc o tłumaczeniu napisów mam na myśli “tłumaczenie+rozpowszechnianie” czyli np. umieszczanie w sieci.
7. To darmowa reklama dla artysty
Artysta ma prawo dysponować swoim dziełem tak samo jak Ty masz prawo dysponować swoim samochodem. Szanuj to, że są ludzie, którzy chcą dostarczyć Ci treści dobrej jakości. Działając wbrew ich woli, po prostu im szkodzisz.
8. Mogę trzymać muzykę przez 24h od ściągnięcia
Ten mit wywodzi się z USA, przepłynął ocean i trafił do nas. Nie wiadomo, go wymyślił, ale musisz go włożyć między bajki, bo jest po prostu nieprawdziwy.
9. Ściągający będą odcinani
Ostatnio bardzo popularny a jakże niesprawiedliwy i mylny przekaz. Żaden kraj i organizacja nie ściga osób ściągających pliki z Internetu. Z zasady jest to niemożliwe, bo nie da się ustalić przed ściągnięciem pliku czy został umieszczony za zgodą autora (chociaż nie można zamknąć oczu i udawać, że tak nie jest). To o czym można czytać na co dzień w Internecie dotyczy osób udostępniających pliki. Przyjrzyj się aktualnościom na ten temat: ilu redaktorów używa tego błędnego skrótu myślowego? Dlaczego warto rozróżniać te pojęcia? Bo ściągający to jakieś 90% populacji, a udostępniający pewnie z 10%.
10. Nielegalne ściąganie, nielegalne pliki
Nie ma czegoś takiego jak nielegalne ściąganie. Ściąganie jest częścią Internetu. Poza tym jak pisałem w p. 9 nie da się ocenić zawsze czy plik jest umieszczony za zgodą autora czy nie. Tak samo nie ma czegoś takiego jak nielegalne pliki. Mogą być pliki umieszczone bez zgody autora, ale pojęcie “nielegalne pliki” jest skrótem myślowym nadającym się tylko do TVP. Oczywiście ściąganie plików umieszczonych bez zgody autora jest złe i posiadanie takich utworów może łamać licencję na nie.
11. P2P to zło
Wielu bezmyślnych ludzi pisze o delegalizacji P2P albo innych równie absurdalnych pomysłach. P2P to po prostu najlepsza technologia wymiany informacji. Stała się częścią Internetu jaki znamy. Bez P2P Internet by nie istniał. Ten skrót myślowy jest szczególnie szkodliwy, bo sugeruje, że trzeba się martwić o legalność P2P. O czym więc mówią osoby używające tego skrótu myślowego? Chyba same nie mają pojęcia.
Na koniec:
- Uważasz, że prawa autorskie są niedoskonałe?
- Nie możesz dostać legalnie muzyki w Internecie?
- Jeżeli tak, zrób coś z tym!
Napisz do Twojego ulubionego artysty, muzyka co czujesz i jak chciałbyś móc korzystać z jego twórczości.
Pisz! Pisz! Pisz!
Przygotowałem dla Ciebie wpisy:
Dodaj do Sfory | Dodaj do Wykopu | Dodaj do Osnews
3 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI
Dodaj komentarz
WordPress, Pool Theme - Borja Fernandez - mod

Witam,
dlatego też powstała inicjatywa:
http://www.megatotal.pl/fairmusic/
Zachęcam do przyłączenia się!
komentarz #
@eastman
Brak dostępu
komentarz #
Niestety sam konkurs został na chwilę obecną wyłączony. Sama inicjatywa będzie dalej rozwijana. Pewnie w tym roku będzie powrót w innej formie: http://www.megatotal.pl/megazin/?p=1914
komentarz #