Kto już zarabia dzięki P2P (1)

Ciekawostki, Merytoryczne, Prawa Autorskie    26 kwietnia 2009 1:55

Dzielenie się jest naturalnym, ludzkim odruchem. Zatem próby zakazania tego muszą skończyć się porażką. Twórcy, artyści, ich przedstawiciele, dostawcy internetu a nawet rządy państw i UE wciąż szukają rozwiązania, które by godziło interesy wszystkich stron. Częściej w mediach słyszymy jednak o dewiacjach opartych o zakazy i blokady. Nawiązując do wiosennej pory, w tle tej całej burzy kwitną pierwsze kwiaty ery P2P i muszę Wam napisać, że wyglądają one całkiem nieźle!

Czemu P2P jest rewolucyjną technologią?

P2P jest technologią dzielenia się danymi. Powstała ona na bazie dwóch założeń: każdy ma Internet o różnej szybkości, i każdy ma kawałek danych, które potrzebujesz. Więc czemu nie może istnieć program komputerowy, który sam będzie szukać komputerów z którymi masz najszybsze połączenie i które mają potrzebne Ci dane, żeby je ściągnąć  najszybciej jak to możliwe? No więc może istnieć i istnieje! A nawet istnieją, bo klientów P2P jest dosyć dużo!

W mediach mówi się o technologii P2P jak o największym źle w Internecie. Niektórzy tłumaczą to skrótem myślowym, gdzie P2P = udostępnianie plików, do których nie ma się praw autorskich przez sieci P2P. Postawienie tej równości w tym miejscu jest nieprawdą, ale mimo to powstaje wrażenie, że sama technologia P2P tylko do tego służy.

A okazuje się że nie! W tym poście przedstawię parę przykładów na to, kto i jak zarabia i korzysta na sieciach P2P by wykazać, że sama technologia P2P jest rewolucyjna na tyle, że wielu postanowiło oprzeć swój biznes właśnie na niej i korzysta z tego.

Kontrowersje

Tradycyjnie pliki są udostępniane na centralnych serwerach. Jeżeli plik jest tam umieszczony nielegalnie łatwo ustalić jedną osobę, która jest za to odpowiedzialna. Kontrowersje wzbudza fakt, że w P2P nikt nie ma całego bochenka chleba, ale mały jego okruszek. W konsekwencji odpowiedzialność za udostępnianie danych bez zgody autora rozprasza się, no bo jak sądzić z udostępniania okruszka.

Oprócz autorów i ich przedstawicieli obawy mają też dostawcy Internetu. I to całkiem słuszne. P2P jest technologią wysoce efektywną. Jeżeli płacisz za 1 Mb Internetu, P2P pozwoli Ci korzystać w pełni z możliwości tego łącza. Niestety Twój dostawca nie jest na to gotowy. Wie on, że tylko ułamek jego klientów korzystało do tej pory w pełni ze swojego łącza i uwzględnił to w swoim cenniku. Teraz, kiedy coraz więcej ludzi korzysta w pełni ze swoich łącz za pomocą P2P dostawcom Internetu nie jest to po drodze i upatrują rozwiązania tego problemu w zablokowaniu tej technologii.

Kto już zyskuje na P2p?

Poniższa lista jest przykładem przedsięwzięć, które bez P2P by się nie odbyły. Firm, które zyskują promocję, nowe możliwości, oszczędzają a w konsekwencji zarabiają na technologii P2P. A wszystko to w pełni legalnie!

Pisarz Paulo Coelho

Wbrew wydawnictwu umieszczał książki w sieciach P2P. Sprzedał 100 milionów książek na całym świecie. Czy to jego talent? Dobra reklama? A może P2P? W każdym bądź razie nie znajdziesz dużo osób, które go nie znają.

Zespół muzyczny Nine Inch Nails

Zespół zyskał rozgłos i niesamowitą promocję dzięki temu, że umieścił swój album w sieci P2P zrywając umowę ze swoją wytwórnią płytową. Wyniki sprzedaży wskazują, że Raznor na tym zarobił.

Sieć CNN

Inauguracja Obamy była oglądana przez miliony ludzi na świecie jednocześnie (!), część z nich korzystała z legalnej wtyczki P2P. Niestety CNN nie zdradza ilu ludzi z niej korzystało, ale można przypuszczać, że przy tej liczbie P2P miało istotny wpływ na możliwość oglądania na raz tego wydarzenia przez sieć.

Producent gier Blizzard

Blizzard, jeden z większych producentów gier komputerowych na świecie rozpowszechnia pliki za pomocą programu korzystającego z technologii P2P. Oszczędza w ten sposób na transferze tysięcy gigabajtów danych. A co jest zaoszczędzone jest zarobione. Poza tym klienci dostają szybciej gry…

Producent oprogramowania OpenOffice.org

Pakiet biurowy można ściągnąć najszybciej przez P2P. Pod poniższym linkiem na oficjalnej stronie pakietu są linki do plików w sieci. Tak jak Blizzard twórcy oszczędzają na transferze.

Twórca systemu operacyjnego CentOS

Podobnie jak kilka innych dystrybucji Linuxa, ten system operacyjny można ściągnąć legalnie przez P2P.

Twórcy otwartych filmów – Elephants Dream i Big Buck Bunny

Artyści zaagażowani w nowoczesne projekty artystyczne jak otwarty film Elephants Dream i Big Buck Bunny, które były tworzone na raz przez ludzi z całego świata i zostały udostępnione za darmo w sieci BitTorrent.

Producent telewizji internetowej Revision3

Twórcy telewizji internetowej Revision3 nie mogliby stworzyć internetowej TV gdyby nie P2P. Dzięki tej technologii mogą dostarczać  kilkanaście programów TV przez Internet bez ponoszenia bajońskich wydatków na transfer.

Miłośnicy starego kina

Miłośnicy starego kina mogą ściągają Torrenty filmów, co do których wygasły prawa autorskie. Ponieważ nie da się na nich zarobić firmy nie są chętne do ich umieszczania w sieci i promocji. Sieci P2P to często jedyne miejsca gdzie takie materiały można znaleźć.

Podsumowanie

Powyższe przykłady mają na celu pokazanie, że P2P nie jest złe, a niektórzy potrafią całkiem dobrze użyć tej technologii do promocji / zarobku / oszczędności.

Więc zanim przekonasz się do poglądów przeciwko P2P zastanów się, czy technologia dzielenia się sama w sobie może być zła?

A jeżeli prowadzić biznes informatyczny, zastanów się czy przypadkiem nie da się wykorzystać możliwości jakie oferuje!

Jeżeli chcesz poznać więcej legalnych torrentów zapraszam do własnych poszukiwań na przykład tutaj i tutaj.

Zdaję sobie sprawę z tego że powyższa lista nie wyczerpuje tematu i nie ma też takiego celu.

Ale ma na celu pokazanie, że są legalne torrenty i że są ludzie i firmy, którzy potrafią zarobić na możliwościach P2P legalnie.


  1.   admin, 27 kwietnia 2009:

    Fajny post. Mam tylko uwagę dotyczącą akapitu na temat dostawców Internetu, gdyż zawiera on znaczna uproszczenie. Być może niektórzy dostawcy rzeczywiście walczą z p2p, bo pozwala on klientom wykorzystać całość pasma za które płacą. Ale prawda o protokołach p2p jest też taka, że wiele z nich zostało zaprojektowanych w sposób łamiący podstawowe zasady działania protokołów internetowych. Projektant protokołu transportowego może starać się wykorzystać całe dostępne pasmo, ale równocześnie jego obowiązkiem jest zapewnienie, że protokół będzie sprawiedliwy i nie spowoduje obniżenia jakości innych transferów. A ten ,,drobiazg” wielu projektantów protokołów p2p pominęło. Skutek jest taki, że niejednokrotnie po uruchomieniu klienta p2p inne usługi przestają normalnie funkcjonować i sam korzystający z p2p klient zaczyna odczuwać kłopoty będące skutkiem jego własnych działań. Oczywiście powoduje to także nadmierne obciążenie zasobów po stronie dostawcy, ale to na prawdę dla ISP stanowi mniejszy problem niż kolejny klient któremu znów ,,nie działa”.

    komentarz #

Dodaj komentarz

Subskrybuj komentarze do tego tekstu

Przygotowałem dla Ciebie wpisy:


Programming Blogs - BlogCatalog Blog Directory
WordPress, Pool Theme - Borja Fernandez - mod