Era wyciska dojrzałe cytryny: 228% drożej (4)

Merytoryczne, Przemyślenia    16 Maj 2010 4:21


  • Dodaj
  • Dodaj do Kciuk.pl
  • develway.pl
  • Dodaj
  • Dodaj
  • Dodaj do Kciuk.pl
  • Dodaj

Ostatnio skończyła mi się umowa z operatorem komórkowym Era. Zadzwoniłem więc po nowe warunki dla stałego klienta. Dostałem ofertę w której minuta kosztuje mnie prawie trzy razy więcej niż dotychczas i płacę dwa razy więcej.

Konsultantka zaproponowała mi umowę w której miałem płacić w całości 80 złotych zamiast dotychczasowych 103 złotych które płaciłem do tej pory. W trakcie rozmowy kilkukrotnie pytałem się czy 80 złotych to kwota brutto, całkowita jaką będę musiał płacić miesięcznie.

Po przeliczeniu na spokojnie oferty konsultantki wychodzi, że:

  • 80 złotych to kosztuje… abonament i to netto
  • Pakiety które miały być w abonamencie są oddzielnie i kosztują 21 złotych
  • Dostęp do internetu kosztuje już 16 złotych a nie 1 złotówkę
  • Obecny abonament i pakiety nie pokrywają rozmów wartych cennikowo 110 zł., które wcześniejszy abonament i pakiety pokrywały

W konsekwencji zamiast 80 złotych wychodzi 235 złotych.

Wniosek stąd taki: konsultantka Ery lekko mówiąc zaproponowała mi gorszą i droższą umowę.

Ostatnio czytałem, że operatorzy komórkowi w ogóle nie dają żadnych lepszych ofert dla stałych klientów, bo tacy są już przyzwyczajeni i nie chce im się zmieniać operatora i można im wcisnąć przysłowiowe g.

Okazuje się, że jest jeszcze gorzej.

Jeżeli będziesz polegał na poradach “konsultanta klienta” zapłacisz więcej niż dotychczas!

W moim przypadku ceną za bycie stałym klientem byłoby:

  1. Rachunek większy 228%
  2. Średnia cena za minutę większa o 267%
  3. Umowa bez nowego telefonu komórkowego

Na poniższej ilustracji dokładniejsze wyliczenia:

Propozycja Ery dla stałego klienta

Zapewne taka sytuacja ma miejsce u wszystkich operatorów, pewnie nie tylko Era ma takie praktyki, więc nie ma co pocieszać się, że jesteś abonentem innej sieci.

Oczywiście ten kto sam nie przeliczy wszystkiego i wierzy konsultantce sam sobie winien.

W końcu rozmowa z konsultantką to nie rozmowa z wykwalifikowanym pracownikiem, ale z przedstawicielem firmy, która ma w interesie wycisnąć Cię jak dojrzałą cytrynę.

Fajnie by było móc zlecać szukanie najlepszej oferty wśród operatorów komórkowych jakiejś zewnętrznej firmie.

Człowiek by oszczędził sobie na przyszłość czas, nerwy i pieniądze.

Coś na kształt komórkowego Open Finance.


  1.   bre, 16 Maj 2010:

    Ciekawe bo zawsze jestem zachwycony jakoscia pracownikow boa ery. Mielem nieprzyjemnosc byc oszukiwany przez pracownikow neti,tp niekumatych w orange a w erze zawsze dalo sie fajnie na luzie pogadac nawet o konkurencji ;] chyba ze inni ludzie sa na boa dla biznesowych numerow.

    komentarz #

  2.   To_Ja, 16 Maj 2010:

    Dziwne rzeczy czytam,bo jako klient abonamentowy Ery od ponad 6 lat,mam inne spostrzeżenia.Konsultanci z propozycjami zaczynają dzwonić 3 miesiące przed zakończeniem umowy i ja sam nigdzie dzwonić nie muszę.Pierwsze propozycje,to rzeczywiście kiepskie warunki,ale wydaje mi się,że Ci,którzy dzwonią na początku podają propozycje,które wyświetlają im się na ekranie komputera.Jeśli pierwsze propozycje się przeczeka,to zwiększa się priorytet utrzymania Ciebie jako klienta.Ja dzięki temu zaoszczędziłem ponad 400 zł na samym telefonie.Polecam Ci np. pakiet dostępny z telefonem Era G2 (http://www.era.pl/pl/indywidualni/telefony/erag2) – 85 zł (120minut/500mb danych).Co prawda w tej chwili zastanawiam się nad rezygnacją z abonamentu i przejście na Orange Free na kartę + telefon na raty,co wyniesie mnie mniej-więcej tyle,ile abonament,a będę miał większą paczkę danyh i nowszy telefon,ale poczekam co Era mi zaproponuje.Zawsze jest jakiś wybór.Pozdrawiam.

    komentarz #

  3.   don_jaro, 17 Maj 2010:

    Ja w Orange wywalczyłem o wiele lepszą umowę niż miałem. A “wywalczyłem” to bardzo dobre słowo w tym kontekście ;)

    Generalnie, pierwsze telefony zbywałem stwierdzeniem, że jeszcze nie podjąłem decyzji, czy nie przenieść się do Play. Na jakieś dwa tygodnie przed końcem umowy, agenci zaczęli mówić ludzkim głosem ;D

    komentarz #

  4.   _bolek_, 17 Maj 2010:

    hmm ciekawe. era już wiele lat temu mnie odepchnęła swoim traktowaniem klienta i niestety z tego co wiem nie zmieniło się to. zawsze dziwiło mnie to ze niektórzy klienci indywidualni są traktowani lepiej niż stali klienci biesowi … co nie zmienia fakty ze przez 8 lat z ery nikt nigdy nie zadzwonił przed końcem umowy a wręcz nie dostałem nawet pisemka czy informacji ze koniec umowy się zbliża. po przejściu do konkurencji jestem zadowolony co roku albo proponują mi bez niczego sami już miesiąc przed końcem umowy nowe warunki a jak nie ma lepszej ofert czy taryfy to dają mi stara plus bonus i zniżka na telefon dodatkowa prócz standardowej. dodam ze wraz z przedostatnim rachunkiem zawsze dostaje pismo ze kończy mi się umowa za miesiąc. co mnie zdziwiło to to ze era przyslala do mnie handlowca ktory po obejzeniu oferty jaka mam od konkurencji powiedział “nie ma u nas oferty która by była korzystniejsza od tej co pan teraz ma u konkurencji”.

    komentarz #

Dodaj komentarz

Subskrybuj komentarze do tego tekstu

Przygotowałem dla Ciebie wpisy:


Programming Blogs - BlogCatalog Blog Directory
WordPress, Pool Theme - Borja Fernandez - mod