Projektowanie witryn internetowych dla urządzeń mobilnych
Czy chciałbyś projektować strony, które będą wyświetlać się poprawnie na urządzeniach mobilnych, których w 2011 roku sprzedano więcej niż komputerów razem wziętych? No to zapraszam do tej książki. Jest to jedna z najnowszych pozycji na rynku. Nie ma zbyt dużego wyboru, a technologie są bardzo świeże. Czy autorom udało się zachować aktualność informacji? Sprawdźmy.
Pierwszy rozdział jest zupełnie bezużyteczny. Autorzy postanowili napisać jakie archaiczne i dziwaczne standardy pisania stron webowych były stosowane. A przecież one powinny zostać przykryte kurzem historii. Po co do nich wracać? Mówmy o HTML5, o JS, CSS, a nie jakichś dziwadłach. Drugi rozdział opisuje jak odpalić środowisko programistyczne w PHP i serwer WWW. Sądzę jednak, że ktoś kto idzie w mobilki wie jak już programować na desktopy. A może się mylę? Może wyrasta już pokolenie, które będzie programowało od razu na iPhoney i Nokie?
Tak samo rozdział pierwszy drugiej części przybliżający stare standardy też jest zupełnie bezużyteczny. Ale może jak chcesz zapewnić zgodność na wszystkie urządzenia to przynajmniej będziesz masz rozeznanie jakich języków używać będą Twoi klienci. Dalej mamy opis użycia dynamicznego kodu w JavaScript i AJAX na urządzeniach mobilnych z uwzględnieniem ich specyfiki.
Kolejne rozdziały są już bardzo smaczne. Mamy na przykład obszerny materiał o dodatkowych możliwościach HTML na różnych urządzeniach przenośnych, na temat tworzenia użytecznych stron internetowych na małym ekranie. Bardziej niż na desktopach jest ważne żeby kod był poprawny, bowiem przeglądarki mobilne nie są tak elastyczne jak standardowe. Dlatego w książce znajdziemy cały rozdział tłumaczący jak mobilną stronę testować na komórkach i emulatorach oraz dosyć ogólne instrukcje wdrażania nowych wersji strony.
Na koniec znajdziemy też ważne informacje o tym jak transkodery traktują stronę np. w Operze Mini. Aby nie musiały tego robić wytłumaczone zostało też w jaki sposób zoptymalizować stronę, aby zużywała mało transferu. Autorzy rozwodzą się też nad przyszłością sieci mobilnej i w dodatku podają przykładowe nagłówki i żądania wysyłane przez różne przeglądarki.
Początek tej książki jest nudny. Jednak kolejne rozdziały dają dosyć przeglądowy obraz technologii. Nie ma co kryć: świat mobilny jest bardziej pofragmentowany niż oddziały francuskie po wkroczeniu Niemców. Należy się z tym liczyć i siadając do czytania tej książki nie zwalać na nią tego, że sieć webowa mobilna jest na etapie sieci desktopowej epoki wczesnego Netscape’a. Zachęcam do lektury, bowiem spośród najważniejszych nurtów informatyki sieć mobilna będzie najbardziej obiecującym rynkiem w najbliższych latach.
PS. Wesołych świąt!
Książkę można kupić tutaj.
Dodaj komentarz
Subskrybuj komentarze do tego tekstu
Przygotowałem dla Ciebie wpisy:
WordPress, Pool Theme - Borja Fernandez - mod

