Globalizacja aplikacji – nowy kierunek

Od jakiegoś czasu zajmuję się ogólnie pojętą globalizacją. Jako, że jestem programistą moje zainteresowanie skupia się przede wszystkim na tłumaczeniu aplikacji (chociaż nie tylko – zainteresowanych odsyłam do Branżowego Forum Tłumaczy).

Trudno pogodzić jednak nonkonformistyczny postulat mówiący o tym, że każdy program powinien być dostępny w każdym języku, z stanem zaawansowania prac nad tłumaczeniem automatycznym, którego kierunek statystyczny rozwija się dzisiaj dość intensywnie (m.in. Google, BabelFish).

Można przyjąć, że za kilka, kilkanaście lat tłumaczenia automatyczne będą na tyle dobre, żeby móc je stosować do tłumaczenia. Jednak na razie nie jest to dobre rozwiązanie i jedynie może być pomocne do dalszego tłumaczenia ręcznego (opcja taka jest dostępna np. w WordFast).

W jaki sposób zatem przetłumaczyć aplikację na inne języki? Wynająć tłumaczy? Owszem – takie rozwiązanie ma wiele zalet – mamy pewność, że tłumaczenie zostało wykonane profesjonalnie. Ale jakie koszty pociągnełoby tłumaczenie nawet prostej aplikacji na powiedzmy 15-20 najbardziej popularnych języków na świecie?

Większość producentów rezygnuje więc z takiego podejścia i współpracuje z ludźmi chętnymi do tłumaczenia. Są to zazwyczaj użytkownicy, którzy chcą używać programu w swoim języku, albo zrobić to dla swoich znajomych. O ile w Polsce dużo ludzi, w tym szczególnie młodych, zna języki obce – angielski i często też drugi np. niemiecki, francuski, rosyjski. To w innych krajach ludzie nie czują takiej potrzeby nauki obcych języków (odsyłam do innego wątku na blogu, gdzie znajdują się statystyki dot. Europy). W takiej sytuacji potrzeba tłumaczenia aplikacji na inne języki nie jest już tylko kwestią dodatku, “bonusa”, który oferujemy użytkownikowi.

Czytaj podobne  20 zestawów kurs wideo + ebook dla programistów, każdy za 36,90 zł (promocja)

Aplikacje wielojęzykowe świadczą o szacunku autora dla użytkowników z innych krajów. Jeszcze kilka lat temu przewidywano, że dzięki internetowi język angielski stanie się językiem uniwersalnym, teraz można już te poglądy zweryfikować. Internet się lokalizuje, ludzie korzystają z zasobów w ich języku, a dopiero w ostateczności sięgają po obcojęzyczne źródła. Sytuacja ta może dla programistów nie jest tak odczuwalna, ponieważ ten zawód podobnie jak inne zawody informatyczne wręcz wymaga znajomości języka angielskiego (przynajmniej na poziomie czytania dokumentacji, chociaż i to nie zawsze jest prawdą).

Wracając do meritum. Tendencja dzielenia się Internetu względem języka współgra z innymi procesami, które ostatnio zostały nazwane, a istnieją już od dawna. Chodzi między innymi o nurt nazwany szumnie Web 2.0. Społeczności tworzące wspólnie wartość często utożsamiane są z serwisami wideo, z serwisami społecznościowymi. Jednak takie społeczności istniały już wcześniej, chociaż może mniej znane i rozreklamowane: twórcy aplikacji Open Source są jakby prekursorami całego nurtu o którym dzisiaj każdy mówi.

Dlaczego o tym piszę? Globalizacja aplikacji jest nurtem, który może niedługo nabrać nowego znaczenia. Przecież prawie każdy użytkownik komputera znający język angielski jest w stanie przetłumaczyć aplikację w mniejszym lub większym stopniu na swój język.

Zatem co stoi na przeszkodzie, żeby każda aplikacja była przetłumaczona na każdy język?

Wydaje mi się, że przyczyna tkwi w dostępności narzędzi do szybkiego tłumaczenia.
Wyobraźmy sobie taką sytuację: Użytkownik znajduje aplikację, którą chciałby używać w swoim języku. Język ten nie jest dostępny. W takiej sytuacji zgłasza się do autora programu na ochotnika do wykonania tłumaczenia. Proces tłumaczenia w takiej sytuacji może potrwać od kilku dni do nawet kilku miesięcy.

Proces tłumaczenia aplikacji można przyśpieszyć. Można sprawić, żeby wszystkie skomplikowane mechanizmy, na które się składa tłumaczenie aplikacji były dla tłumacza przezroczyste.

Czytaj podobne  55 ebooków programistycznych i nie tylko, które polecam

Na stronie Polishwords, której adres znajdziecie w linkach na tym blogu postanowiłem wypróbować to podejście. Przyjęte rozwiązanie jest krokiem w kierunku pełnej globalizacji aplikacji.

Obecnie każdy użytkownik może w bardzo prosty sposób włożyć swój wkład w rozwój programu przez przetłumaczenie prostego skryptu na jego język jeżeli nie jest on dostępny. Natomiast jeżeli aplikacja jest już przetłumaczona na jego język dostaje taką informację od razu, w opisie aplikacji. Nie musi ściągać jej i instalować, aby dowiedzieć się tej podstawowej informacji.

pozdrawiam,
Tomasz

Przeczytaj też

Swiąteczne 2 za 1 w Helionie dla programistów i ni... Świąteczne 2za1 w Helionie. Do środy tysiące ebooków, książek i audiobooków. Kupujesz dwa, płacisz za jedno. Jedna z najlepszych akcji w ciągu rok...
55 ebooków programistycznych i nie tylko, które po... Ebookpoint zorganizował After Party z okazji urodzin i do końca dnia można jeszcze kupić super tanio ebooki. Poniżej moja toplista 55 ebooków programi...
55 ebooków programistycznych i nie tylko, które po... Ebookpoint zorganizował After Party z okazji urodzin i do końca dnia można jeszcze kupić super tanio ebooki. Poniżej moja toplista 55 ebooków programi...
21 000 ebooków (w tym programistyczne) od 6,90 do ... Tylko do jutra 21 000 ebooków (w tym programistyczne) od 6,90 zł. Wielka promocja Ebookpointa ruszyła z okazji 8 urodzin serwisu. Nawiązują...
Aktualności dla subskrybentów Przegląd aktualnych promocji dla programistów dla subskrybentów newslettera. Do końca dnia ebook Sieci komputerowe. Najczęstsze problemy ...
Napisano w Programowanie Tagi: , , , , , , , , ,