Najlepsze zakładki internetowe – część III

W poprzednim odcinku napisałem, że spróbuję skontaktować się z autorami serwisów żeby poznać ich zdanie. Zgodnie z tą obietnicą powysyłałem mejle. Na mejle dostałem 2 odpowiedzi. Jedną odpowiedź od vala.pl, a drugą od garnuch.pl. Niestety nie dostałem odpowiedzi od elefanta.pl i spis.pl. Przykro mi, bo bardzo chciałem poznać zdanie autorów. Odpowiedzi od polec.pl się nie spodziewałem, bo nawet nie podali gdzie wysłać mejla 🙂

Nim przejdę do dalszej części chciałem odnieść się do komentarza Michała z poprzedniego posta, który pisze:

Czemu piszesz ze czesc z nich nie ma bloga ,jak wszystkie nie maja bloga ? Z reszta co w tym zlego ,przeciez to oczywiste ze autorzy ,wola sie skupiac narazie nad rozwojem strony ,a blogi powstana najwyzej pozniej.

Rzeczywiście, mój błąd. Żaden z serwisów nie ma bloga. Ale nie ma obawy bo każdy z nich dostał za to punkty ujemne. A co do rozwoju – serwis, który nie przejawia oznak rozwoju dla mnie jest wrakiem. Jeżeli do tego nie ma bloga, to tak jak zamknięty na cztery spusty sklep bez żadnej karteczki na szybie 😉

A druga sprawa ,ze gdybym ja robil takie zestawienie ,to dawalbym duzego minusa za brak kompatybilnosci z innymi przegladarkami(glownie Opera) , a Ty tylko o tym wspomniales i koniec.

Internet w Polsce nie istnieje od wczoraj. Serwisy miały masę czasu na to, żeby udostępnić działające narzędzia. Oczywiście mógłbym rozdrobnić się i jeszcze dawać minusy za masę innych rzeczy. Ale jeżeli statek jest już wrakiem, to czy warto sprawdzać czy maszt jest cały? Oczywiście teraz w ramach serwisów, które zwyciężyły (a które są w poprzednim poście) można wybierać serwis który spełnia granularne wymagania jak obsługa wszystkich przeglądarek. Ale teraz będzie to łatwiejsze, kiedy wiadomo, które serwisy są warte czasochłonnego i pracochłonnego analizowania.

Ale czekam na 3 czesc.

No i doczekałeś się. Dzięki Michał za komentarz i zapraszam do lektury 🙂

Vala.pl

Zacznę od mojego ulubieńca jako że pisanego w PHP – serwisu stworzonego przez autora Digart.pl. Człowieka zwanego znachorem polskiego Internetu – p. Piotra Kaczora. P. Piotr napisał obszernego mejla. Jak się okazuje, vala.pl jest efektem hobby autora:

Vala.pl spełnia moją potrzebę “podłubania” i zaoferowania czegoś fajnego jej użytkownikom za darmo i bez zbędnych ograniczeń.

Widać, że takie podejście służy serwisowi. Serwis vala.pl jest wygodny w użyciu, nie przytłacza funkcjami. Widać, że autor też sam miał potrzebę używania zakładek internetowych. Autor jest też otwarty na współpracę i chętnie słucha ludzi:

Wsłuchuję się w potrzeby użytkowników i staram się implementować rozwiązania przez nich proponowane. Otóż zależy mi na zachowaniu maksymalnej prostoty serwisu. Więcej funkcjonalności to  bardziej zaśmiecony interfejs.

Zgadzam się z tymi postulatami. Od początku vala.pl sprawiła na mnie wrażenie estetycznej i silnie skupionej na zadaniu jakim jest przechowywanie zakładek online. Autor nie robi ze strony serwisu w stylu: Zakładki + Forum + Społeczność + Fotki + Newsy + Nasza Klasa. A to chyba jest duża pokusa.

Jeżeli chodzi o przyszłość to już dowiedziałem się z mejla o dwóch nowościach, które mogą okazać się ciekawe. Po pierwsze serwis ma wersję mobilną:

Vala od kilku tygodni posiada swoją wersję mobilną (m.vala.pl), która odsyła do zapisanych stron przez mechanizm Google, konwertujący strony WWW do formatu akceptowalnego
przez niewielkie rozmiary ekranów w telefonach komórkowych.

Ciekawe podejście z konwersją strony. Trzeba sprawdzić w praktyce jak to działa. Prawdę mówiąc tego jeszcze nie testowałem. Druga sprawa to to, że autor planuje wprowadzić API. API w kontekście ostatnich moich postów brzmi bardzo pozytywnie. Ale zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂 :

Dzięki API będzie można budować aplikacje które wykorzystają bazę linków użytkownika. Coś jak API dla blip.pl – u nich sprawdza się całkiem dobrze i powstają ciągle nowe aplikacje i aplikacje webowe wykorzystujące ich API a oferujące zupełnie nowe możliwości.

Garnuch.pl

Czytaj podobne  Oglądaj mecze, seriale, telewizję przez internet za darmo

Autor Garnucha to druga osoba, która odpisała na mojego mejla. Jak już pisałem wcześniej Garnuch kojarzy się pewnie pozytywnie nie tylko amatorom dobrej kuchni. Hasło “podgrzej garnuch” jest bardzo nośne. Podobnie jak Wykop. Zauważcie jak łatwo się mówi o tych dwóch portalach:

– byłeś na Wykopie / byłeś na Garnuchu
– zaloguj się na Wykopie / zaloguj się na Garnuchu
– dodałem znalezisko na Wykopie / dodałem coś do Garnucha
– wykopałem ten ciekawy link / podgrzałem ten ciekawy link

To chyba są jakieś podstawy marketingu szeptanego, żeby wszystko dało się łatwo wymówić. Żeby nazwa portalu dobrze się odmieniała i dawała układać w zdania. Może to jest jakiś element sukcesu w Internecie? Na pewno wie o tym Paweł Pierzchała.

Paweł Pierzchała z serwisu Garnuch.pl odpisał mi, że serwis ma zaradzić problemowi wysyłania linków i ciekawych rzeczy do znajomych. Znacie pewnie te sytuacje, kiedy wysyłacie coś zabawnego do znajomego, a później chcecie to wysłać innemu znajomemu. Wtedy trzeba przeszukiwać archiwum komunikatora, może skrzynkę mejlową. To zabiera dużo czasu. Garnuch rozwiązuje ten problem tak, że wrzucasz na niego interesującą rzecz i ona tam już jest. Jest powiązana z Twoim kontem więc jej nie zgubisz. A inne osoby też mogą oceniać Twój “Garnuch” i go podgrzewać jeżeli jest ciekawy.

Autorzy planują też wprowadzić system antyspamowy, który zapobiegnie wrzucaniu śmieci na serwis. Śmieci takie nie są podgrzewane przez innych użytkowników. Mimo to myślę że warto. Podobny problem ma teraz Wykop. Po prostu spam w wykopalisku zniechęca do zaglądania tam. Mam nadzieję, że na Garnuchu ten problem zostanie rozwiązany.

Nie sposób tu napisać o wszystkich planach Garnucha. Zresztą nie chciałbym wszystkiego zdradzać. Ale myślę, że zmierza to w dobrym kierunku. Dodanie obsługi OpenID na pewno takim było. Tagi – to jest hasło na najbliższy czas. Niekoniecznie dodawanie tagów przy dodawania znaleziska, ale może później.

W Firefox 3 działa to tak, że klika się tylko gwiazdkę jeżeli strona jest ciekawa. Dopiero jeżeli ma się silną potrzebę to ponowne kliknięcie gwiazdki otwiera okno ze szczegółami “ulubionej strony” gdzie można podać kategorię, tagi i wór innych rzeczy.

Dodajdo.com

W poprzednich częściach tego poradnika napisałem, że możliwe że dodajdo.com to wrak. Chciałbym teraz się z tego wycofać. Nie dostałem co prawda odpowiedzi na mejle. W mejlach pytałem się o niedziałające filtrowanie serwisów na liście oraz o plany na przyszłość. Przykro mi z tego powodu.

Ale pojawiły się znaki na ziemi i w Internecie, które mówią, że serwis się rozwija. Po pierwsze był ten niesamowity komentarz pod poprzednim wpisem. Zacytuję go w całości:

Witam,

postaram się odnieść jako jeden z twórców dodajdo do przedstawionego tematu. Po pierwsze szkoda tylko że post powstał trochę za wcześnie, dlaczego? Ponieważ sam serwis dodajdo.com przechodzi znaczną zmianę i pojawia się w nim sporo nowych funkcji choćby “Odwiedzili” jak i samych możliwości edycyjnych, tzn. możemy określić jakie serwisy będą prezentowane w naszym widgecie.

Druga sprawa, to znacząca weryfikacja serwisów do których dodajemy nasze newsy. Po prostu przez ostatni czas sporo z nich nie funkcjonuje, albo nie jest popularne w sposób dla nas atrakcyjny. Dlatego część z nich “opuściło” dodajdo, albo tak jak wspomniałem wcześniej sami możemy określić które mogą być atrakcyjne dla naszych czytelników.

Pewne zmiany dokonywane w samym dodajdo mają za zadanie jeszcze w lepszy sposób dotrzeć do ciekawych newsów. Dlatego wszelkie reakcje dokonywane przez użytkowników dodajdo są odnotowywane na samej stronie dodajdo.com, można wejść i sobie sprawdzić co kto przeglądał, wykopał czy dodał do delicious.

To co najciekawsze wszelkie zmiany w projekcie są aktualizowane na bieżąco i dostępne dla wszystkich użytkowników. Dziś czegoś nie ma, a jutro się budzimy i mamy nowy wygląd i funkcje samego widgeta.

Zmian przewidywanych jest jeszcze kilka, wszystkie będą wprowadzane w najbliższym czasie. Być może i na ich opis znajdzie się miejsce na łamach tego bloga :)

pzdr
Grzegorz

Drugi sygnał to to, że serwis powoli się zmienia. Widać już parę dodatków socjalnych np. po najechaniu na przycisk dodajdo w drugiej zakładce pojawia się lista osób, które odwiedziły stronę. Fajna rzecz. Poza tym serwisy są teraz wyraźnie rozdzielone na polskie i zagraniczne (niestety podziału na kategorie wciąż brak). Serwisy wraki z listy nie zostały też usunięte.

Czytaj podobne  Najlepsze zakładki internetowe - część II

Czyli jakieś prace są robione, chociaż jeszcze tematy opisane w poprzednich cześciach tego poradnika nie zostały do końca dotknięte. Nie mówię, że idzie to w złym kierunku. Idzie na przód i z tego trzeba się cieszyć. Mam nadzieję, że poprawi się też wydajność przycisku, który teraz potrafi zamulić stronę na parę sekund. Także tak jak pisałem – serwis dodajdo.com nie jest wrakiem, rozwija się i cieszę się z tego powodu. No i będę kibicował autorom.

Dlaczego tym wszystkim pisałem

Jeżeli jesteś nowy na tym blogu to zauważ, że jego adres nie ma w nazwie słowa startups. Nie oceniam tutaj startów upów. Jeżeli kogoś takie tematy interesują to są blogi na ten temat.

Czasem w życiu człowieka przychodzi taki moment, że zamiast zachwycać się nowinkami technicznymi, cudami opisywanymi przez gazety, wychwalanymi przez ekspertów itd. chce po prostu coś zrobić. Takim człowiekiem jestem ja, Ty, drogi czytelniku i wiele wiele innych osób. Ja też zostałem osobą “chcę coś zrobić”. Tym razem chciałem znaleźć jakiś fajny serwis zakładkowy.

I zobaczcie co z tego wyszło. Aż 3 częściowy poradnik o tym, jakie serwisy zakładkowe nadają się do używania. Oczywiście kibicuję wszystkim autorom, żeby swoje serwisy dopracowali. Ale nie zmienia to faktu, że teraz, dokładnie w tym momencie chcę używać działającego serwisu zakładkowego.

Dlatego przetestowałem serwisy zakładkowe, aby znaleźć taki dla siebie. A skoro ja to zrobiłem, to Ty już nie musisz. Możesz skorzystać z mojego poradnika i przynajmniej zawęzić sobie wybór do 3-4 działających serwisów zakładkowych. Możesz też wybrać inny, niedziałający serwis. Ale przynajmniej będziesz od razu wiedział czego mu brakuje.

Wnioski

Z testów wynika, że warto korzystać z trzech serwisów zakładek: Elefanta.pl, Vala.pl oraz Garnuch.pl.

Są to dojrzałe serwisy. Mają większość potrzebnych funkcji, jakie serwis zakładek powinien mieć. Wyglądają estetycznie i współpracują dobrze z takimi dodatkami jak przycisk dodajdo.com. Polecam te trzy serwisy.

W tym poście oceniłem serwisy zakładkowe tudzież bookmarkingowe (potworek językowy). Oceny starałem się utrzymać w tym kierunku: czy wszystko można dodać do takiego serwisu, czy łatwo się go używa, czy dobrze współpracuje z dodajdo.com (czyli trzyma jakieś standardy). Sprawdziłem czy serwisy się rozwijają i czy jest jakiś kontakt z autorami.

Niekiedy jednak nawet świetny serwis mógł w tym zestawieniu dostać trzy minusy. Bo po prostu nie nadaje się na serwis zakładkowy.

Na koniec mam takie zadanie dla Ciebie, drogi czytelniku:

Udowodnij w 3 zdaniach, że oddzielanie tagów przecinkiem (spacją) jest lepsze od oddzielania spacją (przecinkiem).

Długo miałem wątpliwości czy napisać 3 część tego poradnika. Ale okazało się, że jest jeszcze co napisać na temat przedstawionych serwisów. Chociaż nie ukrywam, że chciałbym wiedzieć co się dzieje z resztą portali, szczególnie z Elefantą. Martwię się też o resztę serwisów, a ich autorom (kimkolwiek by nie byli) też.

Czytaj podobne  Dlaczego przeszedłem na Open Office

Prawdę mówiąc to ostatnio badałem inny typ serwisów internetowych i wierzcie mi – jest jeszcze gorzej. Duży problem polega na tym, że oprócz dobrze wypozycjonowanych wydmuszek jest mało serwisów polskich, które by były dużo warte. Co to znaczy dużo warte?

Dla mnie serwis jest warty dużo jeżeli:

  • jest popularny (jest na liscie Alexa) – oznacza to, że powstał dla ludzi a nie pająków internetowych
  • jest rekomendowany przez ludzi w Internecie (szczególnie na imiennych blogach)
  • istnieje przynajmniej od 3 miesięcy
  • ma informacje kontaktowe
  • ma bloga
  • zna takie wynalazki jak OpenID i RSS
  • robi 1 rzecz, ale dobrze, zamiast 10 ale słabo

Chciałbym móc o takich serwisach pisać, podobnie jak mówię o Google albo o Naszej Klasie. Nikt nie ma wątpliwości, że te serwisy zostaną na zawsze na horyzoncie. Co do polskich serwisów, które spotykam, niestety takiej pewności nie mam. A chciałbym mieć przynajmniej przesłanki ku temu.

Pojawił się głos, że powinienem jeszcze ocenić czy serwisy dobrze działają w różnych przeglądarkach. Nie jest to jednak mój cel. W ten sposób realizowane są testy w kolorowych gazetach komputerowych. Stosowanie takich granularnych, mechanicznych testów nie jest według mnie miarodajne. To co dzisiaj nie działa, jutro można naprawić. To czego dzisiaj nie ma, jutro może już być.

Dlatego lepiej badać potencjał i regularność rozwoju serwisów internetowych niż to jakie są w danym momencie. W przeciwnym wypadku można skończyć stwierdzeniem, że

Papuga jest lepsza do znoszenia jajek niż kura, bo jest kolorowa i potrafi czasem naśladować mowę człowieka.

Więc starałem się sprawdzić potencjał serwisów zakładkowych ale też, co istotne czy wypełniają pojęcie serwisu zakładkowego. Papuga obojętnie jak by była kolorowa, dużo jaj nie zniesie. Bo nie wypełnia pojęcia nioski. Sam nie wiem skąd to porównanie wziąłem..

Lubię czytać o kolorowych papugach, bo dla osoby związanej z informatyką tak jak ja jest to ciekawe. Ale nie warto marnować czasu wszystkich ludzi na serwisy, które jutro, pojutrze zmienią się w stronę 404. Albo co gorsza – staną się internetowym śmietnikiem reklam.

Czasem odnoszę wrażenie, że cały ten polski Internet nie potrzebuje wyszukiwarki Google. Wystarczyłoby parę osób, które by znalazły wartościowe strony i je gdzieś wypisały. Nie sądzę, żeby było ich aż tak dużo.

Myślę tak, dlatego że za każdym razem kiedy czegoś szukam, muszę przebijać się przez strony pozycjonerskie, przez strony dla pająków, spam, reklamy, wraki internetowe i inne śmieci.

A jak w końcu, po wielogodzinnych poszukiwaniach, na jakimś forum znajdę wypowiedź  kogoś, kto szuka tego co ja, inny użytkownik odpisuje mu “poszukaj w Googe”.

Ostatnie słowo i już kończę

I na koniec chciałem jeszcze raz podkreślić, że cieszę się, że serwisy takie jak przedstawione w tym poście są rozwijane. Cieszę się, że ich autorzy poświęcają czas i zaangażowanie w ich budowę. Warto z nich korzystać.

Serwisy zakładkowe przedstawione tutaj są w pełni użyteczne. Dzięki nim możesz zapisać swoje zakładki na serwerze i mieć z pracy, z domu i od znajomego. Tagowanie, kategorie itd. pozwalają na łatwiejsze odnalezienie Twoich znalezisk. Także w przypadku sformatowania dysku, zakładki są dalej bezpieczne.

Reasumując: zakładki internetowe to nie jakiś tam wynalazek internetowy, ale sprawdzony już przez dużo ludzi sposób na zwiększenie jakości surfowania po Internecie. Także zachęcam do zapoznania się z przedstawionymi serwisami i do skorzystania z ich możliwości.

Przeczytaj też

15 x zdjęcie w tle na #Facebook a 15 najlepszych zdjęć, które musisz umieścić na swoim profilu na Facebooku. Niedawno opublikowaliśmy 13 zdjęć w tle na Facebooka. Dzisiaj ko...
Translator polsko angielski x 6: free, online albo... Dowiedz się gdzie znaleźć najlepsze translatory polsko angielskie. Na początek kilka translatorów polsko angielskich, które są online i free: 1. G...
13 zdjęć w tle (okładek, cover photo) do Twojego p... Od kiedy Facebook wprowadził timeline'a można ustawić sobie u góry okładkę profilu czyli tzn. cover. Poniżej prezentuję 13 wybranych, najciekawszych o...
Oglądaj mecze, seriale, telewizję przez internet z... Jak oglądać telewizję przez internet za darmo? Da się, za pomocą programu SopCast. Dzisiaj w dziale Download polecam program SopCast do oglądan...
Porażka polskich mediów IT: IQ zależy od używanej ... Media IT w Polsce bez słowa krytyki przyjęły badania, które mówiły, że użytkownicy Internet Explorera są najgłupsi. Nikt nie zadał sobie trudu aby oce...
Napisano w Oprogramowanie Tagi: , , , , , , ,
One comment on “Najlepsze zakładki internetowe – część III
  1. africarpa pisze:

    Vala zmieniła teraz nazwę na nonu.pl
    Tam przechowuje się zakładki.