Brandowanie przez ramki – aspekt etyczny

Paweł Nowacki umieścił na Wiadomosci24 artykuł pt. “Pasożyty żerują na sewisach i nieświadomych internautach”. Wczoraj na poglądy te zareagował Grzegorz Marczak na swoim blogu. Z zainteresowaniem przeczytałem komentarze i postanowiłem trochę zorganizować informacje na ten temat.

Na początku napiszę o co w ogóle chodzi, potem postaram się podzielić problem na parę wątków i zacytuję wypowiedzi z innych serwisów, które traktują o brandowaniu treści przez ramki. To do dzieła.

Serwisy Wykop, Blogbox, Blogfrog, Wyczaj, Sfora, Facebook, StumbleUpon i Joemonster brandują treści z Internetu przez zostawianie ramki na górze strony. Są to serwisy które zawierają jakieś linki. Link, inaczej hiperłącze to:

Odwołanie do innego dokumentu lub innego miejsca w danym dokumencie. Odwołanie takie związane jest z fragmentem tekstu lub obrazem – uaktywnienie hiperłącza (kliknięcie lub nadejście odpowiedniego momentu) powoduje otwarcie dokumentu docelowego.

Jak wiadomo, użytkownik który pójdzie na inną stronę może na niej zostać. Dlatego idea linku bywa wypierana przez brandowanie przez ramkę. Jak to wygląda w praktyce? Otóż klikasz w link na takim serwisie i pojawia się strona docelowa.

Nad stroną docelową znajduje się ramka serwisu z którego przybyłeś. Ramka ta zazwyczaj zawiera jakiś element społecznościowy: możliwość głosowania, dodania komentarza.

Poza tym zawiera linki które bezpiecznie wycofają Cię do serwisu bazowego. W adresie przeglądarki wciąż widnieje adres serwisu bazowego. Przeważnie adres serwisu, który widzisz jest skrzętnie ukryty (najbardziej tak jest w Blogbox).

Dlaczego brandowanie ramką wypiera tradycyjne linkowanie? Jedna sprawa to aspekt społecznościowy. Ale nie myśl drogi czytelniku, że to główny “interes” autora strony. Przede wszystkim brandowanie ma za zadanie zatrzymać użytkownika na stronie bazowej.

Czytaj podobne  Historia Polishwords

W ten sposób serwis bazowy zabezpiecza się przed tym, że wyjdziesz z tego serwisu żeby przejść na stronę docelową. Poza tym brandowanie powoduje, że użytkownik domniema, że to serwis bazowy dostarcza tych wszystkich treści, które są wyświetlane.

To tak jakby kupić gazetę Wprost i na jej tytuł położyć np. tytuł “Newsweek”. Tak wygląda brandowanie przez ramkę.

Co wynika z tego brandowania? Kilka problemów. Można je usystematyzować:

  1. Czy brandowanie przez ramkę jest zgodne z prawem?
  2. Czy statystyki odsłon są naliczane dobrze?
  3. Czy nie jest to cena za promocję?
  4. Czy jest to etyczne i w porządku?

Czy brandowanie przez ramkę jest zgodne z prawem?

Wiele rzeczy nie jest regulowana przez prawo (i całe szczęście). Jak ktoś niedawno napisał “każdy chciałby regulować, a samemu być wolnym”. Ustawodawca żadnego kraju nie będzie regulował takich rzeczy. To tak jakby regulamin piaskownicy miał określać jak dzieci w niej mają się bawić.

Przepraszam za porównanie, ale to dzieci w piaskownicy określają reguły gier. Jeżeli ktoś odwołuje się w takim momencie do “regulaminu” to po prostu… nie umie się bawić.

Mnie interesuje w tym problemie kwestia etyczna i to czy takie brandowanie treści jest w porządku.

Czy statystyki odsłon są naliczane dobrze?

Myślę, że to jest kwestia firm zliczających odsłony. Może jest to technicznie możliwe. Może i nie jest. To jest ich sprawa. Dlatego ta kwestia mnie nie interesuje.

Czy nie jest to cena za promocję?

Na Antywebie pojawił się komentarz – “Przecież można zablokować ramkę”. Oczywiście, że można. Ale Wykop to nie jedyny serwis, który ramki stosuje. Wobec tego trzeba by blokować ramki od kilkudziesięciu, jeżęli nie kilkuset serwisów. Albo napisać jakiś automat. No ale o czym my mówimy. Treść jest obrandowana marką serwisu bazowego. Użytkownik kojarzy jako źródło informacji serwis bazowy, a nie docelowy.

Czytaj podobne  Uprzedzanie o ciasteczkach, a polskie realia

To tak jakby gazeta wydała kolekcję książek “Wielkie dzieła naukowców XXI wieku”, które na froncie miały wielki napis MojaGazeta.pl, a gdzieś tam na ostatniej stronie małym drukiem pojawił się autor książki. Niby wszystko ok – jest autor? Jest. Ale jednak coś w tej sytuacji jest niepokojące.

Czy jest to etyczne i w porządku?

No i tak zmierzamy do zasadniczego pytania: czy takie działanie jest w porządku? Czy jest to etyczne? O ile dyskusja na powyższe pytania może być różna, to tutaj warto postarać się o własne zdanie na ten temat. Czy zachowanie, które nie jest łamaniem prawa może być nieetyczne? Oczywiście że tak!

W moim odczuciu brandowanie przez ramki jest nieetyczne i nie w porządku wobec autorów treści.

Sam dodaję różne rzeczy do Wykopu. Parę miesięcy temu byłem nawet na I miejscu w rankingu. Więc nie można mnie posądzać o stronniczość.

Cytaty

Postanowiłem poszukać innych wypowiedzi na temat ramek brandujących i oto co znalazłem:

Coxy pisze:

I can see the social advantages to something like this but think it’s a blatant attempt to stop users navigating away from Facebook. The site is at that stage where it has many visitors and needs to keep hold of them – something that MySpace failed to do – and this is just one of the steps to keep visitors in the Facebook empire.

Kminek pisze:

Każdy, kto choć trochę interesuje się standardami WWW, użytecznością czy SEO powie Wam, że ramki są złe i nie powinno się ich stosować. Dlatego fajnie by było, aby Wykopie czy innych serwisach tego typu były domyślnie wyłączone i aktywowane tylko z woli użytkownika.

cbpayne pisze:

Is your site really that bad that you need to do this to keep visitors on your site? If your site was good enough your visitors would stay and/or come back. It is detrimental to your ranking and PR, as there is no way I (and maybe a lot of others) would exchange links with you.


Podsumowanie

Czytaj podobne  Znikają Ci znajomi na Facebooku? Zabezpiecz się!

Podsumowując – apeluję o nabranie własnych poglądów co do etyczności ramek brandujących i dyskusję nad tym, czy są one w porządku. Nikt inny jak my sami nie określi jakie zasady mają przyświecać nam w tworzeniu stron internetowych.

Nie zrobi tego ani rząd, ani koledzy zza granicy, ani nawet kilka wielkich serwisów, które próbują wykorzystać swój monopol.

Drogi czytelniku, zastanów się, czy chciałbyś, żeby ktoś podpisywał Twoją pracę małym drukiem na ostatniej stronie!

Przeczytaj też

Instagram help hackers maintain access to hacked a... My account was hacked. For a year there is no way to get back access. Hacker controls the account, and Instagram helps him do it. Personally i ...
Jak założyć firmę? Jak założyć firmę? Dowiedz się z tego wpisu! Założenie firmy jest naprawdę proste. Any to zrobić trzeba załatwić kilka prostych formalności i j...
10 najlepszych zabawek dla niemowląt na Aliexpres Wkrótce święta Bożego Narodzenia, a wraz z nim czas kupowania prezentów. Najbardziej z nich cieszą się najmłodsi. W tej grupie szczególnie ważne są pr...
Teraz kazdy moze stworzyc ransomware Wygląda na to, że WannaCry jest dopiero początkiem globalnego rozwoju trojanów żądających okupu za odszyfrowanie danych. Jak donosi Forbes na c...
Jak położyć panele podłogowe? Jak położyć panele podłogowe?  Po pierwsze kup panele, podkłady pod panele i plastikowe elementy do uzyskania równego odstępu od ściany. Do pra...
Napisano w Varia
5 comments on “Brandowanie przez ramki – aspekt etyczny
  1. Ten “automat” do blokowania “setek” ramek, o którym piszesz, to jedna linijka javascript.

  2. Tomaszs pisze:

    Jakub:

    A skąd wiesz, że już ktoś nie wymyślił zabezpieczenia przed tą “jedną linijką javascript”?

    Zresztą omawianie tego jak zablokować ramkę jest spłycaniem problemu.

    Z jednej strony chcielibyśmy, żeby wszystko było regulowane przez przepisy i regulaminy, a z drugiej strony sami wymyślamy milion sposobów na ich obejście.

    Tak samo tutaj: niby jest problem, niby rozumiesz że jest problem, ale zamiast walczyć z przyczyną, walczysz ze skutkiem.

  3. Chrissy pisze:

    Nie będę roztrząsał aspektów etycznych, ale przed napisaniem wpisu warto byłoby sprawdzić podstawowe fakty…

    Czy statystyki odsłon są naliczane dobrze?” – oczywiście, że są naliczane poprawnie. Technicznie, działanie strony w ramce i nie-w-ramce nie różni się niczym.

    A skąd wiesz, że już ktoś nie wymyślił zabezpieczenia przed tą “jedną linijką javascript”? – Nie da się wymyślić takiego zabezpieczenia, jest to technicznie niemożliwe.

  4. Tomaszs pisze:

    Chrissy:

    Ilekroć ktoś odwołuje się bezpośrednio albo pośrednio do mnie w komentarzu odpowiadam na jego komentarz. Tak będzie i tym razem.

    Zawsze kiedyś ktoś mówi “to jest technicznie niemożliwe” to dokładnie w tym samym momencie inna osoba udowadnia, że jednak jest.

    Pewnie teraz skoro tak napisałeś to już istnieje przynajmniej 5 sposobów na zabezpieczenie się przed usunięciem ramki.

    Szkoda, że oprócz wątpliwej wiarygodności stwierdzeń nie pokusiłeś się o jakąś argumentację swoich poglądów.

  5. Naprawdę jest to technicznie niemożliwe. Skrypty z dwóch różnych źródeł nie mogą ingerować jeden w drugi – jeśli skrypt “wewnątrz” skieruje przeglądarkę użytkownika na swoją stronę, to skrypt z ramki “znika” i już się nie wykona.

Menu