Piractwo a pożytki dla twórców

Tydzień temu udostępniłem video kurs w sieci Torrent. O zgrozo – myślą ci z Was którzy są twórcami, przecież to siedlisko piractwa. I z pewnością macie rację. Ale mogę powiedzieć, że byłem tam, zobaczyłem i wracam, żeby podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami. Zaoszczędziłem dzięki P2P pieniądze, a kurs dotarł do 1000 osób.

Flaga pirackaAle zacznijmy od samego początku. Dlaczego chciałem to zrobić? Dlatego, że technologia P2P jest znana (oprócz piractwa) z tego, że to najszybszy sposób na dzielenie się danymi. Druga sprawa jest taka, że, o dziwo, ciężko znaleźć inną, dobrą alternatywę do dzielenia się plikami. Po pierwsze video w sieci można umieszczać na YT. To dobre miejsce. Ale ja umieszczam na Cyber-Flick dlatego, że ta strona jest bardziej dostosowana do e-learningu.

A więc dostęp online załatwiony. A co z osobami, które z różnych względów nie chcą oglądać online? Można by im umieścić filmy w następujące sposoby: na FTP, na Rapidshare, na innych darmowych hostingach.

FTP ma wadę taką że jest strasznie wolne i wymaga wiedzy użytkownika z zakresu konfiguracji klienta FTP. Dla programistów to błahostka, dla informatyków też, ale szukam rozwiązania , z którego każdy mógłby skorzystać. Zaleta to posiadanie plików u siebie i statystyki pobierania.

Rapidshare? Limity czasu, zarabianie na treści… niezbyt ciekawe rozwiązanie. Pliki po pewnym czasie mogą być skasowane. Nie znam na tyle, żeby powiedzieć czy są jakieś statystyki pobierania, ale dobra strona to duża szybkość.

Inny darmowy hosting? Wolny, duże ryzyko że zostanie zamknięty, nie wiadomo czy będą limity i statystyki, nieznany, niezaufany. To samo dotyczy według mnie takich serwisów jak MegaVideo.

Czytaj podobne  6 pytań w sprawie odsiebie.com

Co więc pozostaje? Oprócz wielu innych, świetnych, niszowych rozwiązań de facto zostaje sieć P2P.

Sieć P2P jest najbardziej wydajnym sposobem wymiany plików. Użytkownik pobiera plik, jednocześnie dzieli się tym co ściągnął z innymi, a program sam dba o to, żeby ściągać z największą możliwą szybkością. Zresztą to właśnie efektywność P2P spędza sen z powiek dostawców internetu, bo pozwala użytkownikom wykorzystać całe łącze za jakie przecież płacą sowicie.

Ponadto podejrzewam, że bardzo dużo osób ma na swoich komputerach klienty sieci P2P i niekoniecznie korzystają z nich do ściągania nowych dystrybucji Linuxa, ale jedno jest pewne: wiedzą jak korzystać z tych programów, a to jest bardzo ważne, żeby zmniejszyć dystans między twórcą w sieci a odbiorcą.

Podsumowując: P2P to jedna z najszybszych i najwygodniejsza forma dzielenia się treściami w sieci. Chyba zgadzamy się co do tego wszyscy prawda?

Skoro już wiecie czemu wybrałem P2P to jedziemy dalej.

Jakie obawy są związane z P2P?

Nie wiadomo jak ludzie będą używać plików.

To prawda. Nie masz zielonego pojęcia co ludzie zrobią z plikami. Mogą je wysyłać znajomym, rozsyłać dalej, udostępniać w P2P, przerabiać, konwertować, mówiąc wprost: piracić na lewo i prawo. To spędza pewnie sen z powiek wielu twórców, którzy chcą swoje dzieła oprawiać w odpowiednią “scenerię”, umieszczać je w bezpiecznym środowisko, mieć nad nimi kontrolę, móc je zdjąć z afiszy kiedy tylko chcą.

No cóż… P2P tak nie działa. Jest jak gąbka która wsiąka wodę. Kiedy na nią patrzysz nie widzisz jej, ale kiedy podniesiesz, zobaczysz jaką ma wagę i zgromadzonej wody. To jest trochę niepokojące, bo nie ma kontroli nad egzemplarzem. Ba! Nie ma już takiego pojęcia. Nie mam już czegoś takiego jak obiekt, jest tylko klasa.

Czytaj podobne  Spór między GEMA a Rapidshare i nowości Odsiebie

No dobrze, a więc umieszczając plik w P2P wszyscy ludzie na świecie mogą robić z nim co chcą i nigdy go stamtąd nie wycofamy. Jakoś trzeba z tym żyć.

Ale co w takim razie mam z tego że ten kurs jest dostępny wszędzie?

No właśnie… po pierwsze taka ciekawa forma ekscytacji, że ktoś tam może akurat korzystać z tego co nagrałem, że komuś to się przyda, że ludzie mogą wykorzystać swoją wrodzoną kreatywność, że ma się jakiś wkład. Oprócz tego mam temat na ten wpis – to chyba oczywiste.

A czy jakieś korzyści finansowe mam albo w statystykach?

No w statystykach moich stron nic się nie zmieniło. Finansowo też oczywiście na tym nic nie zarabiam.

Chociaż właśnie, przecież umieszczając pliki w P2P zaoszczędziłem pieniądze na transferze. Gdybym chciał umieścić plik na FTP potrzebowałbym wykupić hosting, gdybym uruchomił serwer FTP na własnym komputerze płaciłbym więcej za prąd i transfer, gdybym korzystał z Rapidshare pewnie musiałbym wykupić jakieś premium konto, żeby nie było limitów, umieszczając pliki na jakimś innym hostingu online płaciłbym ryzykiem, że serwis może kiedyś upaść.

A więc  zaoszczędziłem. Mam więc jakiś “zysk alternatywny”.

Ile dokładnie?

Jak mówiłem, P2P to gąbka, nie da się dokładnie obliczyć. Niektórzy ściągają  plik po czym odłączają się od P2P przez co nie widać ich w statystykach online torrenta. Ale według moich szacunków kurs został pobrany do tej pory jakiś 1000 razy. Szybka matematyka:

1 kurs = 100 MB

1000 kursów = 100 GB

Żeby wysłać ten kurs metodą 1:1 (np. FTP) musiałbym zapłacić za te 100 GB, a metodą n:n (P2P) zapłaciłem za 5 GB, bo tylko tyle giga wyszło z mojego komputera, resztą zajęła się sieć połączonych użytkowników, którzy dzielili się między sobą plikami.

Czytaj podobne  Dostawca internetu - czy może łamać prawa człowieka?

Oczywiście można by powiedzieć, że można zarobić więcej udostępniając filmy za opłatą w sieci. Jednak prawda jest taka, że zarabianie na video w sieci wcale nie jest takie łatwe jak się wydaje, a badania pokazują, że wykluczenie treści z P2P nie spowodowałoby wzrostu sprzedaży tych treści w internecie czy sklepach. Można oczywiście rozmawiać o tym, czy sytuacja zmieni się, czy świadomość i kultura dzielenia się i wspomagania twórców zmieni się, a jak tak to w jakim kierunku.

Ja Wam tego w tym momencie nie powiem. Właściwie nie sądzę, żeby ktokolwiek miał teraz pojęcie jak sprawy potoczą się dalej.

Ja natomiast cieszę się z faktu, że moje video kursy są tam gdzieś w sieci, może nawet Ty je teraz oglądasz? Jak tak to życzę pożytku, a jak nie to zachęcam do ściągnięcia kursu z torrentów.

Przeczytaj też

Zaczyna się internetowa rewolucja a Ty jesteś jej ... Telewizja, kino i muzyka upadają. Tylko Ty jesteś w stanie zmienić ten stan rzeczy. Masz wszystko co jest potrzebne, żeby rozpocząć internetową rewolu...
Ochrona danych osobowych, która nikogo nie chroni ... Jakiś czas temu testowałem Freshmaila. Jest to narzędzie online do wysyłania newsletterów. Zaskoczyło mnie jak duże wymogi są tam dotyczące hasła. Has...
Wikileaks i wojny medialne Dzisiaj trochę offowo, o WikiLeaks i wojnach medialnych jakich doświadczamy w ostatnich tygodniach. My żyjąc sobie tutaj w pokojowych warunkach od ...
Podatek od piractwa i kserowania – już wiem ... Czy zdarzyło Ci się kopiować książki podczas studiów? Albo nagrywać na pendrive albo płytę DVD film albo muzykę bez zgody autora? Bardzo wielu ludzi t...
Regulamin NK vs FB Wokół nowego regulaminu NK.pl wybuchła burza dlatego postanowiłem przyjrzeć się regulaminowi Facebooka i Naszej Klasy i zobaczyć skąd ta panika. Okazu...
Prawo autorskie vs prywatność W kuluarach Unii Europejskiej, w atmosferze tajemnicy i obawy przed opinią społeczną krąży pewna 'ustawa'. 'Ustawa' ta ma na celu ubezpieczenie intere...
Napisano w Prawo Tagi: , , , ,