Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych – nowy komentarz

“Kto potępia cenzurę, by następnie samemu ją stosować, może być tylko durniem lub hipokrytą” – Tomasz Strzyżewski

Projekt cenzury Internetu trafił do sejmu. Otwiera to drogę do głosowania nad tą ustawą, w związku z czym nadszedł najwyższy czas, żeby zastanowić się do czego ta ustawa będzie służyć.

W skład ustawy hazardowej wchodzi projekt wprowadzenia Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Projekt został oceniony niedobrze przez Polskie Towarzystwo Informatyczne, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Urząd Komunikacji Elektronicznej, GIODO, PTK Centertel, Panoptykon, Ministerstwo Sprawiedliwości i Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB.  Lista ta byłaby dłuższa gdyby pomysłodawca dał troszkę więcej niż 4 dni na konsultacje społeczne. Ale taki błąd można wybaczyć urzędnikowi pracującemu do późnych godzin i to w piątek.

Po rozległej krytyce pomysłodawca zmienił trochę projekt. Ale z tego co czytam tutaj i tutaj, większości zastrzeżeń nie uwzględniono. A to, że kara bez wyroku sądowego (ale rękami sędziego), a to że Konstytucja nie bez przyczyny zabrania cenzury prewencyjnej (definicja cenzury prewencyjna i Internetu są sobie bardzo bliskie), a to że Konstytucja zapewnia nam podstawowe prawo do wolności wypowiedzi. A to, że nasze instytucje państwowe nie nauczyły się jeszcze, co oznacza słowo demokracja i państwo prawa i nie są odpowiedzialne na tyle, aby mieć takie narzędzia kontroli. Ale po co pisać o tej ustawie, skoro ona ma nas chronić, przecież ustawodawca ma dobre intencje?

Przedstawiciele rządu uważają, że rejestr ten ma służyć  do blokowania stron z pedofilią i hazardem. Jednak jak możemy przeczytać w uzasadnieniu projektu, który będzie kosztował samo państwo 5 mln złotych strony do rejestru zgłaszać będzie mogło kilka instytucji państwowych i policja. Strona aby trafiła na tajną listę musi zawierać:

1) treści propagujące faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa;

2) treści pornograficzne z udziałem małoletniego, treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, treści pornograficzne zawierające wytworzony lub przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej;

3) treści, których prezentowanie umożliwia podstępne wprowadzenie w błąd, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, poprzez wyłudzenie informacji mogących służyć do dokonania operacji finansowych bez zgody dysponenta środków finansowych;

4) treści stanowiące niedozwoloną reklamę lub promocję albo informowanie o sponsorowaniu w rozumieniu ustawy z dnia o grach hazardowych (Dz. U. Nr poz. ) lub umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez udzielonego zezwolenia lub uczestniczenie w tych grach.

Wyjaśnijmy sobie najpierw co zmieni ta ustawa.

Likwidacja jednorękich bandytów i hazardu w Internecie spowoduje, że hazardziści będą mogli korzystać tylko z kasyn i Totalizatora Sportowego. Zdarza mi się widzieć ludzi, którzy wysyłają kupony lotto nawet za 100 złotych. Zatem rząd tak na prawdę nie ogranicza hazardu, a jedynie podejmuje za ludzi decyzję, że zamiast grać gdzie chcą, będą mogli robić to tylko w kasynach i kolekturach. Nie sądzę, żeby rząd miał prawo decydować za ludzi, gdzie mają oddawać się tej rozrywce. Poza tym czym różni się jednoręki bandyta od kuponu lotto? Stawka jest ta sama (2 zł.), szanse na wygraną takie same, a znam masę ludzi którzy są uzależnieni od lotto już od kilkudziesięciu lat. Wy pewnie też znacie takich. Skóra troskliwości zjeżdża z naszej puchatej “owcy” prawda?

Wszyscy natomiast zgadzamy się co do potrzeby ochrony dzieci. Policja prowadzi skutecznie akcje łapania osób umieszczających w sieci niedozwolone treści z użyciem obecnie dostępnych narzędzi i z bardzo dobrymi skutkami. Aczkolwiek po odsiedzeniu wyroku pedofile wracają do społeczeństwa w takim stanie w jakim tam trafili. Jednym ze sposobów na naprawę sytuacji są badania, terapia albo kastracja pedofilii. Niestety w Polsce leczenie pedofili nie jest prowadzone, mimo że za granicą wykazano skuteczność takich działań. Mało kto jednak w Polsce o tym wie.

Czytaj podobne  Spór między GEMA a Rapidshare i nowości Odsiebie

Oprócz tego można starać się o zdejmowanie z Internetu treści na ten temat i stawianie do odpowiedzialności osoby, które te treści rozpowszechniają.  Jednak ukrywanie tych treści nie spowoduje, że one znikną. Co drugi bardziej rozgarnięty człowiek i większość dzieci będzie w stanie obejść zasłonę. Rodzicom polecam skuteczną metodę: rozmowę z dzieckiem na temat zagrożeń w Internecie i zainstalowanie filtra rodzinnego.

Wróćmy jednak do projektu ustawy, aby odkryć zagrożenia z niej wynikające.

Serwis społecznościowy zostanie zablokowany kiedy jeden z jego użytkowników umieści na swoim profilu znak faszystowski. Gdy napiszę że SMS kosztuje 2 złote a na dole małym drukiem, że brutto 2,44zł. będę podpadał pod “treści, których prezentowanie umożliwia podstępne wprowadzenie w błąd”. Gdy umieszczę reklamę kasyna będę podpadał pod punkt 4 tej listy.

Władzę zgłoszenia strony do wpisania na listę będzie miała dosyć duża grupa, kilkuset urzędników urzędników z kilku urzędów państwowych i policja. Ustawa nie przewiduje rozprawy sądowej, w trakcie której przywykliśmy żeby niezwisły sędzia decydował o winie i karze, o tym co legalne i o tym co zakazane. W tym wypadku wydany przez urzędnika nakaz blokady strony będzie skutkować automatycznym jej zablokowaniem na terenie całej Polski bez żadnej weryfikacji. Metoda ta będzie bardzo szybka i skuteczna.

Urzędnicy nie będą raczej sami typować serwisów, więc zapewne dużą rolę będą tutaj mieli ludzie, którzy będą mogli informować urzędników o podejrzanych stronach. Może się zdarzyć raz czy dwa, że jakiś złośliwiec specjalnie wrzuci na serwis społecznościowy zdjęcie pedofilskie i doniesie do urzędników. Ale przecież kto rozsądny by tak postępował. Każdy kto takie zdjęcie znajdzie pierwsze co zrobi to poprosi przecież administratora o jego usunięcie, co zajmie 3 minuty, a nie nakaże zablokowania strony, której odblokowanie zajmie przecież dużo, a jej właściciel miałby przez to same problemy i to nie z własnej winy, bo nie może brać odpowiedzialności za wszystko co jego użytkownicy robią.

Tak samo firmy nie będą stosowały chwytów poniżej pasa, żeby wyeliminować sklep internetowy konkurencji. Nikt przecież nie wrzuci konkurencji w komentarzu linku do kasyna, aby następnie nakazać urzędnikowi zdjęcie sklepu konkurencji z sieci, a co w konsekwencji odbiłoby się na jego dochodach, a dokładnie ich wyzerowaniu i bankructwie. Urzędnicy którzy prowadzą firmy też nie wykorzystają tego narzędzia na swoje potrzeby, wierzymy przecież w ich uczciwość. A no właśnie… czy wierzymy?

Czy chcemy dać anonimowym informatorom i urzędnikom bez żadnej kontroli tyle władzy?

Państwo nie wzbudza mojego zaufania, abym mógł zaakceptować, że będzie decydować za mnie do jakich informacji mogę mieć dostęp, a do jakich nie.

Wbrew pozorom Internet to nie siedlisko przemocy, przestępstw i pedofilii o czym codziennie można przeczytać w gazetach, usłyszeć w Radiu Państwowym i Telewizji Państwowej, które z powodu konkurencji  nie przepadają za tym nowym i dotąd wolnym medium. Ostatnio zwykłem ten fenomen nazywać “dziennikarstwem terrorystycznym”, które podobnie do terroryzmu stawia sobie za cel zastraszenie społeczności.

Czytaj podobne  [Aktualizacja] Prawo autorskie vs prywatność

Przeinaczenia rosną do tego stopnia, że nawet relację z protestów przeciwko cenzurze Telewizja Państwowa opisuje w sposób, który można odebrać jako protest oszustów, którzy ściągają z sieci pirackie oprogramowanie i filmy na szkodę ich twórców:

[youtube]p469_2Ab0A4[/youtube]

Próby wprowadzenia cenzury w demokratycznych państwach kończą się demonstracjami i wycofaniem z pomysłu. We Francji podobna ustawa HADOPI 2 przepychana przez Sarkoziego została wycofana kilka dni od kiedy zaczęła obowiązywać i już mówi się o tym, że po wyborach zostanie wyrzucona do kosza na śmieci.

Natomiast w Australii trwają protesty przeciwko wprowadzeniu tam cenzury, o czym niezbyt rzetelnie piszą nasi dziennikarze. Australijczycy są wkurzeni na swój rząd, 96% obywateli uważa, że projekt narusza ich wolność. Potrafią też trafnie ośmieszyć te działania na przykład w takiej grze, w której chodzi o ochronę Australii przed “złymi stronami”:

[youtube]aSWu8AyR3B4[/youtube]

Australia ma jednak demokrację 109 lat, Francja 140 lat, a my zaledwie 21. Jaka jest więc historia cenzury w Polsce?

W Polsce cenzura istniała od 1946 roku pod egidą Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, a od 1981 roku pod zmienioną nazwą Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk. Żadna książka, spektakl czy przedstawienie nie mogło zostać upublicznione, dopóki GUKPiW nie przejrzało i nie wydało odpowiedniej zgody i poprawek. GUPKIW dysponowało listą wytycznych wymienionych poniżej. Oprócz tego w 1951 roku został wydany rejestr autorów niedozwolonych, którzy mieli zakaz publikacji książek na terenie Polski. GUKPiW przetrwało nawet zmianę ustrojową i zostało zlikwidowane dopiero w 1990 roku.

W PRL nie trzeba było uzasadniać stworzenia organu cenzury, jednak gdyby tak było, na pewno argumentem za byłaby ochrona dzieci przed pedofilami i młodzieży przed hazardem.

Tomasz Strzyżewski, pracownik GUKPPW, jako jedyny odważył się przepisać i ujawnić te zapisy. Opublikował je książce Czarna Księga PRLu, która nie doczekała się dotąd publikacji w Polsce. Możemy przeczytać do jakich nadużyć dochodzi gdy urzędnicy dostają tak potężne narzędzie jakim jest cenzura. Oto niektóre z zapisów, które ujawniają nie tylko głęboką ingerencję w dostarczane informacje ale i kreowanie kraju dobrobytu, w którym każdy miał pracę i każdemu wiodło się dobrze, a problemów po prostu nie było:

A) Należy eliminować informacje o bezpośrednim zagrożeniu życia i zdrowia ludzi spowodowanym przez przemysł i środki chemiczne stosowane w rolnictwie”.

B) Nie należy publikować żadnych informacji na temat katastrofy w kopalni „Katowice”, w której poniosło śmierć czterech górników”.
Wszelkie publikacje przedstawiające uogólnione, scalone dane liczbowe, a dotyczące stanu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz chorób zawodowych należy wstrzymywać”.

C) Nie należy dopuszczać do publikacji w masowych środkach przekazu danych liczbowych obrazujących stan i wzrost alkoholizmu w skali całego kraju”.

D) W szkole nr 80 w Gdańsku stwierdzono wydzielanie się szkodliwych substancji z materiału używanego do uszczelniania okien. Zajęcia w szkole zostały przerwane. Nie należy zwalniać absolutnie żadnych informacji na ten temat”.

E) Nie należy dopuszczać do publikacji żadnych informacji o sprzedaży przez Polskę mięsa do ZSRR”.

F) Ze środków masowego przekazu należy eliminować informacje o licencjach nabywanych przez Polskę w krajach kapitalistycznych”.

G) Nie należy dopuszczać do ewentualnej krytyki podjętych decyzji płacowych bądź prowadzonej aktualnie polityki socjalnej”.

H) Nie należy dopuszczać do druku żadnej informacji na temat afery łapówkarskiej w Sandomierzu”.

I) Ze względu na to, że niektóre koła Polonii zagranicznej uczulone są na kontakty z oficjalnymi przedstawicielami naszego państwa, przy publikowaniu nazwiska tow. Wiesława Adamskiego należy się ograniczać do wymienienia wyłącznie jego funkcji społecznej sekretarza generalnego Towarzystwa Polonia, eliminować zaś w każdej sytuacji tytuł wiceministra, podsekretarza stanu. Zapis niniejszy należy zachować w całkowitej tajemnicy”.

To nie wszystkie instytucje cenzury jakie stosowano zaledwie 20 lat temu w Polsce. Do 1989 roku na terenie Polski rozlokowane były zagłuszarki. Urządzenia te zagłuszały sygnał radiowy radia Wolna Europa, Głosu Ameryki i Radia Solidarność. Urządzenie takie ulokowane na budynku ZUS w Poznaniu zostało zniszczone przez wzburzonych obywateli, tak samo w Bydgoszczy na Wzgórzu Dąbrowskiego.

Czytaj podobne  6 pytań w sprawie odsiebie.com

W czasie kiedy ludzie zaczęli do Polski przywozić anteny satelitarne i mogli bez przeszkód oglądać zagraniczną telewizję rząd chciał wprowadzić wydawane przez państwo zgody na ich używanie, jednak wycofało się z tego pomysłu.

Ocenzurowanie problemów nie sprawia, że one znikają.

Zapytaj się kogoś starszego jak wspomina PRL. Pewnie sielankowo, aż nagle wszystko runęło. Czy chcemy znowu żyć w iluzji stworzonej przez władzę?

History of censorship in Poland

Nadużycia związane z cenzurą zdarzały się wszędzie na świecie: w Burmie zablokowano strony organizacji praw człowieka i promujące demokrację, w Iranie zablokowano Facebooka i YouTube, w Chinach blokowane są strony informujące o przemocy policji na placu Tiananmen, w Tajlandii blokowano filmy na YouTube a nawet komiksy krytykujące rodzinę królewską.

Nawet w krajach demokratycznych pojawiły się nadużycia. Czarna lista, która wyciekła w Australii zawierała dwie firmy transportowe, organizatora wycieczek i kilka wpisów na Wikipedii. Czarna lista w Norwegii zawiera strony legalne i takie, które już dawno zmieniły właścicieli. Od razu pojawia się pytanie co w takiej sytuacji. Jak mam sprawdzić czy domena którą chcę kupić będzie działać skoro lista cenzorska jest tajna? Natomiast czarna lista w Finlandii była używana do zablokowania stron informujących o tym, że taki system w tym kraju działa.

Jeżeli u nas to prawo zostanie wprowadzone również dojdzie więc do nadużyć. Tym bardziej, że nikt nie będzie patrzył urzędnikom na ręce.

O wolność słowa w Polsce walczyło wielu ludzi pokolenia naszych rodziców, w tym Grzegorz Przemyk i Wojciech Cejrowski, który mówi tak:

[youtube]kcQqOXfCTUQ[/youtube]

Nasi rodzice i ich pokolenie poniosło ogromną ofiarę w walce o wolność. Czy stać nas na zaprzepaszczenie tego wysiłku?

Kiedy w Europarlamencie ważyły się losy Pakietu Telekomunikacyjnego zebraliśmy 70 tysięcy podpisów, pisma zostały rozesłane do naszych europarlamentarzystów, co poskutkowało zmianą sposobu głosowania na zgodny  z wolą ludzi!

W tą sobotę,  w Warszawie o godzinie 12.00 na Placu Zamkowym odbędzie się pierwsza manifestacja. Przyjdź na nią.

Nadal dużo osób nie ma zielonego pojęcia o tych planach. Jak myślisz, co o tym proteście sądzi przeciętny widz materiału TVP o Pakiecie Telekomunikacyjnym?

Jeżeli nie możesz zjawić się w sobotę na Placu, przynajmniej poinformuj znajomych o tym co tutaj przeczytałeś.

Oto list, który wkrótce trafi na biurko prezydenta RP, podpisz się pod nim.

Miłego dnia i miej się dobrze.

Przeczytaj też

Zaczyna się internetowa rewolucja a Ty jesteś jej ... Telewizja, kino i muzyka upadają. Tylko Ty jesteś w stanie zmienić ten stan rzeczy. Masz wszystko co jest potrzebne, żeby rozpocząć internetową rewolu...
Ochrona danych osobowych, która nikogo nie chroni ... Jakiś czas temu testowałem Freshmaila. Jest to narzędzie online do wysyłania newsletterów. Zaskoczyło mnie jak duże wymogi są tam dotyczące hasła. Has...
Wikileaks i wojny medialne Dzisiaj trochę offowo, o WikiLeaks i wojnach medialnych jakich doświadczamy w ostatnich tygodniach. My żyjąc sobie tutaj w pokojowych warunkach od ...
Podatek od piractwa i kserowania – już wiem ... Czy zdarzyło Ci się kopiować książki podczas studiów? Albo nagrywać na pendrive albo płytę DVD film albo muzykę bez zgody autora? Bardzo wielu ludzi t...
Piractwo a pożytki dla twórców Tydzień temu udostępniłem video kurs w sieci Torrent. O zgrozo - myślą ci z Was którzy są twórcami, przecież to siedlisko piractwa. I z pewnością maci...
Napisano w Prawo Tagi: , , , , ,