Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków

Ostatnio głośno jest o akcji Eurostaż. Dowiedz się więcej.

Kilku organizatorów prowadzi kolejną edycję konkursu. III jego etap polega na zdobyciu głosów w aplikacji na Facebooku. Temat zainteresował mnie, bo sam zajmuję się od kilku lat rozwijaniem aplikacji społecznościowych na Facebooka.

Jak wygląda Eurostaż

Jeszcze kilka dni temu aby zagłosować należało podać organizatorom profil publiczny, adres e-mail i listę znajomych:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

Następnie wybieramy osobę i głosujemy:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

Tak wygląda formularz głosowania:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

Jak myślisz, sądząc po powyższych obrazkach, kogo polubisz klikając przycisk lubię to?

Wydawać by się mogło, że polubisz profil projektu Eurostaż. Jednak tak nie jest. Klikając przycisk Lubię to zupełnie nieświadomie stajesz się fanem partii PO na Facebooku.

No i właśnie ludzie, którzy odkryli nagle, że są fanami PO chociaż nie pamiętali, żeby lajkowali ich profil rozgłosili informację o tym, że PO stosuje takie praktyki.

Czy Eurostaż łamie regulamin Faceboka?

Ale czy to jest legalne? Facebook co pozwala wymagać polubienia w zamian za uczestnictwo w konkursie.

Mówi o tym punkt E.III regulaminu promocji:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

Zaznaczam:

Rejestracji lub przystąpienia do promocji nie można uzależniać od (tutaj lista funkcji) z wyjątkiem polubienia strony, zarejestrowania się w miejscu lub nawiązania połączenia z aplikacją.

Wydawać by się mogło, że wszystko jest ok. Ale tak nie jest. Ponieważ nie tylko regulamin promocji obowiązuje akcje takie jak Eurostaż.

Jest bowiem również regulamin platformy Facebook, z którą musi być zgodna każda aplikacja, w tym konkursowa.

Oto ważniejsze fragmenty tego regulaminu:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

Zaznaczam:

Nie wprowadzaj w błąd, nie dezorientuj, nie oszukuj i nie zaskakuj użytkowników.

Punkt 3 A 6:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

Podkreślam:

Właściciel konta jest odpowiedzialny za dostarczanie użytkownikom treści (…) które nie dezinformują, nie wprowadzają w błąd, nie oszukują (…) ani nie zaskakują użytkowników. Obejmuje to (…) obowiązek (…) dbania, by opis aplikacji odpowiadał jej zawartości.

Punkt 3 B 1:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

Oprócz tego twórca aplikacji musi zapewnić jej zgodność z regulaminem społeczności Facebooka, który mówi:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

Podkreślam:

Właściciel konta zobowiązuje się nie promować, ani nie dostarczać treści (…) wprowadzających w błąd i fałszywych.

Czy więc twórcy aplikacji EuroStaż wprowadzając w błąd ludzi, którzy lajkowali PO zamiast EuroStażu złamali regulamin Facebooka? 

Czytaj podobne  Grono.net idze do góry

Tak.

Jakie konsekwencje mogą spotkać PO i twórców Eurostażu?

Określa to regulamin platformy Facebook. Facebook może skasować aplikację, albo nawet skasować konto administratorów:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

W najbardziej drastycznym przypadku strona (w tym wypadku strona PO) na Facebooku może zostać skasowana:

Ilustracja Eurostaż PO – sympatyczna farma fikcyjnych fanów i żebrolajków - Polishwords News

Oczywiście to nie jest tak, że jakiś admin Facebooka przegląda wszystkie fanpage. Facebook w dużej mierze polega tutaj na pracy automatów, które reagują na zgłoszenia użytkowników. Więc jeśli dostatecznie dużo osób zgłosi naruszenie zasad to powyższe działania mogą zostać automatycznie wprowadzone w życie. Czy tak się stanie, nie wiadomo. Ale ryzyko istnieje.

A może to zwykła pomyłka?

PO nie od dzisiaj jest obecne w social media, a konkurs nie jest pierwszą jego edycją. Także trudno mówić tutaj o błędzie początkującego. Natomiast znajomość regulaminu Facebooka to obowiązek każdej firmy, która rozwija na ten serwis oprogramowanie. Według mnie nie ma tutaj mowy o jakimś przeoczeniu. Każdy kto rozwija oprogramowanie na Facebooka i interesuje się tematem wie, że nieodwracalne sankcje spotykają ludzi za o wiele mniejsze uchybienia niż to. Także w mojej opinii to rozwiązanie zostało wprowadzone z premedytacją.

Dlaczego więc PO uruchomiło taką aplikację?

Oczywiście nie chodzi tutaj o pozyskanie kontaktu do prawdziwych fanów tej formacji politycznej. Gdyby tak było nie trzeba by było uciekać się do takich sztuczek jak wymienione wyżej. Po co więc PO lajki od osób, które mogą w ogóle nie interesować się partią? Oczywiście po to, żeby lepiej wychodzić w rankingach. A w rankingach liczby fanów PO zupełnie odwrotnie do badań opinii publicznej wypada bardzo słabo.

Kto więc polubi PO jeśli nie jej prawdziwi fani? Otóż:

  • zupełnie przypadkowe osoby, w dobrej wierze chcące coś wygrać
  • konkursowicze liczący tylko na nagrody
  • oszuści korzystający z setek fikcyjnych kont, aby zwiększyć swoje szanse w konkursie.

Oczywiście dla PO taka grupa fanów nie ma żadnego realnego znaczenia w aspekcie kontaktu z wyborcami. Ma jedynie znaczenie jeśli chodzi o rankingi popularności partii w social media budowane w oparciu o liczbę fanów i liczbę osób, które o partii mówią. Każdy zdobyty fan, obojętnie czy jest realny, przypadkowy, czy jest konkursowiczem, czy oszustem, liczy się do rankingów, które tego nie oceniają. Ponadto każdy zdobyty fan w określonym czasie dolicza się do liczby osób, które “o tym mówią”, który jest kolejnym wskaźnikiem oceny popularności fanpage’a w rankingach.

Czytaj podobne  Lepiej użyć Facebook Markup Language

A jak wygląda to z punktu widzenia przeciętnego śmiertelnika? Uczciwego uczestnika konkursu, sympatyka, albo nie-sympatyka PO? Dla uczestnika konkursu takie zasady polegające jedynie na liczbie głosów to jasny sygnał, że nie mają szans wygrać w konkursie, który będzie zdominowany przez dwie ostatnie grupy osób. PO zapomniało gdzieś w tym wszystkim o dbaniu o swoich prawdziwych fanów i o troskę wobec kontakt z ludźmi. Ludzie z tej akcji wyjdą rozczarowani i z poczuciem, że zostali oszukani.

Jak sprawę komentują media?

Tyle odnośnie faktów. Ich zebranie nie zajęło mi więcej niż kilka minut. Co prawda też piszę aplikacje społecznościowe, przez co łatwiej mi odnaleźć te dane, ale każdy inny twórca aplikacji ma obowiązek je znać, a każda dorosła osoba jest w stanie takie dane odnaleźć samemu również w dosyć krótkim czasie.

Jak zawsze nasi dziennikarze w ogóle nie poświęcili ani chwili na sprawdzenie faktów.

Na przykład na stronie TVN24.pl autorzy, którzy nawet nazwiskiem się wstydzą podpisać (adso, jk/ola) napisali takie rzeczy:

  • “Jednak głosując na wybranego kandydata, internauci stawali się automatycznie fanami PO na portalu społecznościowym” – nie automatycznie, tylko po kliknięciu przycisku lubię to
  • “Kiedy zaczęliśmy interesować się tematem, dyskusyjna aplikacja została zmieniona” – sugestia, że to TVN przyczynił się do zmiany aplikacji….
  • “Po kliknięciu “głosuj” przy nazwisku swojego faworyta, użytkownik jest przełączony do aplikacji na Facebooku, która działała tylko na profilu Platformy Obywatelskiej” – to nieprawda. Po pierwsze dlatego, że po kliknięciu głosuj użytkownik nigdzie nie przechodzi – ciągle jest w aplikacji. Po drugie dlatego, że aplikacja jest niezależna od jakiegokolwiek profilu i nie działa “na profilu Platformy Obywatelskiej”. Gdy klikniesz na stronie Eurostaż przycisk głosowania przechodzisz bezpośrednio do aplikacji Eurostaż, a nie na profil Platformy.
  • “Jeżeli więc chcieliśmy oddać głos na koleżankę/kolegę, musimy “zgodzić się na udostępnienie swoich danych, adresu mailowego i listy swoich znajomych” w portalu. Automatycznie stajemy się fanami PO na Facebooku.” – kolejna nieprawda. Na etapie wyrażania zgody nie zostajemy fanami PO. Fanami dopiero stajemy się naciskając przycisk lubię to i nie automatycznie.
  • “Okazuje się więc, że mamy do czynienia z transakcją wiązaną.” – pustosłowie
  • “Oprócz pomocy w zdobyciu stażu dla naszego kandydata, internauta określa swoją sympatię polityczną.” – to też nieprawda. Polubienie PO następuje po oddaniu głosu na kandydata podczas zgłaszania się po nagrodę dodatkową.
  • “Udostępnienie listy przyjaciół pozwala na publikowanie na profilach internautów informacji np. w czasie kampanii wyborczych.” – to nie jest prawda. Udostępnienie listy przyjaciół na to nie pozwala.
  • “Do wstępnej weryfikacji pobierany jest profil publiczny, czyli adres mailowy oraz lista znajomych.” – to też nieprawda. Profil publiczny nie zawiera w sobie listy znajomych i adresu mejlowego. Dlatego aplikacja prosi o dodatkowe uprawnienia.
  • “Na żadnym etapie, w żadnym momencie Platforma Obywatelska (jako organizator konkursu) nie wykorzystuje do żadnych celów listy znajomych” – ale przecież nie o to chodzi…
Czytaj podobne  Aplikacje społecznościowe - cz. 2 - dokumentacja, tagi i narzędzia

Właściwie po przeczytaniu informacji na TVN24.pl można dojść do wniosku, że aplikacja była umieszczona na profilu PO, że jest zgodna z regulaminem Facebooka i każdy wiedział co lajkuje. Oczywiście o ile, bo tekst poza błędami w prawie każdym zdaniu jest tak zagmatwany, że właściwie nie wiadomo o co chodzi, ale ktoś robi burzę w szklance wody. To ja bardzo dziękuję za takie dziennikarstwo. Kilka minut rzetelnej pracy pozwoliłoby autorom tego tekstu zdobyć potrzebne informacje. Ponadto w sieci z łatwością można znaleźć kontakt do przynajmniej kilkunastu osób, które pracują tak jak ja w agencji social media i wytłumaczyłyby wszystkie wątpliwości.

Innych mediów komentujących sprawę nie oceniam, bo TVN24.pl pobiło rekord niekompetencji.

Podsumowanie

PO złamało regulamin Facebooka w aplikacji Eurostaż przez wprowadzenie uczestników w błąd, a aplikacja służy wyłącznie do nabicia PO liczby lajków. Oprócz zderzenia się z krytyką społeczną za tę akcję, partia i wykonawca aplikacji są wystawieni na ryzyko skasowania fanpage’a i aplikacji. Nie życzę im tego, ale trzeba liczyć się z możliwością takich konsekwencji.

 

 

 

 

 

Przeczytaj też

Programowanie gier społecznościowych na Facebooka ... W czym pisać kod gry? W PHP czy w JS? No i gdzie trzymać dane o rozgrywce i grach? Dowiedz się! W poprzednich częściach omówiłem kwestię wyboru ser...
Programowanie RMSBG na Facebooka cz. 5 – host gry... Kim jest host gry i czy powinien znajdować się na serwerze czy powinien nim być jeden z graczy? W poprzednich częściach ustaliliśmy środowiska prog...
Programowanie RMSBG na Facebooka cz. 4 – typ... Jakie typy komunikacji trzeba uwzględnić w pisaniu gry RMSBG? W poprzednich częściach założyliśmy, że robimy grę planszową RMSBG (Realtime Multipla...
Programowanie RMSBG na Facebooka cz. 3 – kom... Jak klient w JS może komunikować się z serwerem w PHP przez HTTP? W poprzednich częściach omówiłem rozwiązania klienckie i serwerowe dla gier RMSBG...
Programowanie RMSBG na Facebooka cz. 2 – Jęz... Jakie języki programowania trzeba znać, żeby pisać RMSBG na Facebooka? Dowiedz się. W poprzedniej części poruszyłem temat decyzji czy aby napisać R...
Napisano w Społecznościowe Tagi: , , , , , , ,